sobota, 7 sierpnia 2021

Kiedy wszystko się poje***o...

Nawet nie wiem gdzie zacząć...
Gdzie to wszystko tak naprawdę miało swój początek ?

Byłam z D. Razem mamy dziecko. Byliśmy razem prawie 4 lata. Nie układało się nam. Do tego wszystkiego doszły jeszcze inne czynniki i postanowiłam zakończyć ten związek.
Krótko po wyprowadzce D. mój przyjaciel P. wyznał mi, że już od dłuższego czasu mnie kocha.
Podejrzewałam to od jakiegoś czasu, więc nie było to dla mnie wielką niespodzianką. Postanowiłam, że damy sobie szanse i zobaczymy co z tego wyniknie.

P.
Bardzo go kochałam, mimo tego, że nie było nam dane być razem długi czas. Bardzo za nim tęsknię. Czuje dziurę w sercu, która będzie się goiła długi czas...
Wiem, że zawsze będę się zastanawiała co by było gdyby jednak P. teraz żył.
Brakuje mi tego jak mnie przytulał, jak całował... tego Jego durnego szyderczego uśmiechu.
Naszych wspólnych rozmów do samego rana... z nikim nigdy nie miałam takiej więzi jaką miałam z Nim.
Ku***a zawsze będę się zastanawiała DLACZEGO zrobił co zrobił... Dlaczego postanowił zakończyć swoje życie... mówił, że jest szczęśliwy, że z nikim nie było mu tak jak ze mną, że wreszcie czuje się, że jest w domu.
Nie zostawił żadnej wiadomości, żadnego wyjaśnienia.
Nie wiem, czy było by mi łatwiej wiedząc dlaczego...

Kiedy patrzę teraz na to, po tych kilu tygodniach myślę, że zrobił to pod wpływem chwili nie myśląc w ogóle ...
Wiedział, że to ja tam przyjdę, nikt inny tylko JA.
Czy myślał wtedy o tym, że to ja go znajdę ? 
Czy pomyślał o tym, że to ja bedę go odcinała i reanimowała ?
Czy przez chwilkę zastanowił się co on mi tym robi ?

Myślę, że gdyby był w jakiś sposób świadomy a nie w swoim świecie demonów, nie zrobiłby tego... 
Nie zrobiłby tego mi :(


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kiedy wszystko się poje***o...

Nawet nie wiem gdzie zacząć... Gdzie to wszystko tak naprawdę miało swój początek ? Byłam z D. Razem mamy dziecko. Byliśmy razem prawie 4 la...